| Trudna sytuacja |
| Witam serdecznie. Jestem młodą kobietą, samotną matką, pisarką. Mieszkamy z córeczką,na poddaszu kamienicy, gdzie jest nam bardzo dobrze- niestety tylko do końca miesiąca, ponieważ nie mamy z czego opłacić czynszu. Właściciel to i tak bardzo dobry człowiek, gdyż już od dwóch miesięcy zalegamy z opłatami. Najbardziej szkoda jest mi mojej małej, niewinnej córeczki, bo cóż ona winna zaistniałej sytuacji. Zapytacie, co stało się z ojcem ? Otóż, jest to łajdak, bez serca jakich wielu. Bez oporów wypowiadam te słowa, gdyż nie obchodzi go zupełnie nasz los.Wszelkie nadzieje pokładam w pisarstwie, niestety i tutaj utknęłam w martwym punkcie, gdyż potrzeba trochę pieniędzy na wydanie książki. Jest to moja miłość i pasja, więc głęboko wierze że kiedyś będą z tego owoce, dziś jednak muszę myśleć o tym, czy malutka będzie mogła spokojnie zasnąć z pełnym brzuszkiem. Oczywiście, chwytam się dorywczych prac, jednak takie małe porcje gotówki nie ratują naszej sytuacji. Jeżeli ktoś zechciałby nas wspomóc, to z góry ogromnie dziękujemy ! Podaje numer konta: 37 1050 1461 1000 0090 9727 8411 |